W wyjazdowym spotkaniu 28 serii PGNiG Superligi Kobiet EKS Strat Elbląg nie zdobywa punktów. Srebrne medalistki mistrzostw Polski nie dały szans podopiecznym Marcina Pilcha i z dobrej strony pokazały się na zakończenie sezonu przed własną publicznością.

Początek meczu mógł zdziwić kibiców obu drużyn. Niespodziewanie drużyna z Elbląga po trzech celnych rzutach Pauliny Kopańskiej i dobrych obronach Aleksandry Hypki prowadziła z drużyną z Lublina 0:3. Paulina Kopańska po przechwycie i indywidualnej akcji mogła rzucić jeszcze kolejną bramkę, ale jej rzut wybroniła Paulina Wdowiak. Od tego momentu następne minuty należały tylko i wyłącznie do drużyny Moniki Marzec. Przez kolejne 10 minut do bramki rzucały tylko gospodynie. Start w tym czasie wyglądał tak jakby przestraszył się prowadzenia i całkowicie oddał pole gry. Niefrasobliwość w grze Igi Dworniczuk, Pauliny Peplińskiej Nikoli Owczarek czy Pauliny Kopańskiej dawały możliwość do szybkich kontr z których skrzętnie korzystała Oktawia Płomińska. Dopiero w 14 minucie Marcin Pilch postanowł wziąć czas przy stanie 9:3 dla MKSu. Po krótkiej przerwie, elblążanki ponownie zaczęły rzucać celnie. Do lublińskiej bramki celnie rzucały Paulina Stapurewicz, Katarzyna Cygan i Barbara Choromańska. Kolejne minuty do końca pierwszej części gry to już gra bramka za bramkę. Po obu stronach pojawiały się błędy i niecelne rzuty. W końcówce pierwszej połowy Start grał w osłabieniu po karze dwóch minut dla Joanny Wołoszyk a na koniec dla Katarzyny Cygan.

Druga część gry to stopniowe powiększanie przewagi MKSu. EKS nie potrafił odrobić strat z pierwszej części i z każdą minutą tracił jeszcze więcej bramek. Drużyna Marcina Pilcha w każdym elemencie gry była słabsza od Wicemistrzyń Polski. Odnotować należy 26 strat elblążanek, 12 niecelnych rzutów, połowę mniej obronionych rzutów. Gdyby chociaż część z niecelnych rzutów trafiła w światło bramki moglibyśmy liczyć na większą zdobycz bramkową Startu. Lublinianki nie pozostawiły złudzeń i pokazały, że zasługują na medal. Elblążanki, pokazały kilka dobrych akcji zakończonych bramkami. Niestety zabrakło dobrej gry przez cały mecz. Dobrym znakiem może być powrót do celnych rzutów Pauliny Kopańskiej, która zdobyła 6 bramek przy skuteczności 46%. I właśnie ta skuteczność u większości zawodniczek z Elbląga, również miała wpływ na dość wysoką przegraną.

Najlepszą zawodniczką EKS Startu Elbląg została wybrana Paulina Kopańska (6 bramek), MVP meczu kibice wybrali Oktawię Płomińską (9 bramek)

MKS FunFloor Perła Lublin – EKS Start Elbląg 36:23 (19:13)

MKS: Wdowiak, Gawlik – Płomińska 9, Anastacio 5, Roszak 3, Szarawaga 1, Pietras 2, Więckowska 1, Szynkaruk 3, Tatar 4, Portasińska 1, Beganović 1, Szczepaniak 2, Byzdra 1, Achruk 1.
Kary: 4 min.

EKS: Hypka, Pająk – Kopańska 6, Stapurewicz 3, Cygan 3, Choromańska 3, Kostuch 2, Owczarek 1, Peplińska 1, Wołoszyk 3, Dworniczuk 1, Tarczyluk, Głębocka
Kary: 8 min.