Pod nieobecność kontuzjowanych Joanny Wołoszyk i Wiktorii Kostuch elblążanki, mimo dobrego początku, nie zdołały dorównać zespołowi z Jarosławia i wyraźnie przegrały różnicą 6 bramek. 

Pierwsze piętnaście minut niespodziewanie należało do podopiecznych trenera Marcina Pilcha, które otworzyły wynik spotkania po rzucie Pauliny Kopańskiej a następnie bardzo dobrze wykorzystały błędy w grze jarosławianek wyprowadzając swój zespół na dwubramkowe prowadzenie. W tym czasie oprócz popularnej Kopy, skutecznie rzucały również Paulina Stapurewicz, Basia Choromańska i Wiktoria Tarczyluk a pod nieobecność Joanny Wołoszyk na rozegraniu mogliśmy oglądać Igę Dworniczuk. Taka przewaga utrzymywała się właśnie do piętnastej minuty, kiedy to JKS dwukrotnie skontrował po nieskutecznych rzutach Kopańskiej i Cygan. Bramkarka gospodyń Durasinović popisała się dwoma świetnymi podaniami do Magdy Balsam i Joanny Gadziny, które wykorzystały szanse i doprowadziły wynik do remisu. Gra bramkę za bramkę utrzymywała się do 23 minuty, kiedy to trener EKSu poprosił o czas. Po przerwie na rozegranie weszła Patrycja Kozak, która niestety rozpoczęła mecz od niecelnego rzutu co wykorzystały zawodniczki z Jarosławia wychodząc na dwubramkowe prowadzenie po szybkim rozegraniu i bramce Aleksandry Dorsz. Kolejne akcje elblążanek również nie wyglądały dobrze i kończyły się albo stratami albo obronionymi rzutami. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy podopieczne Reidara Moistada wyszły na czterobramkowe prowadzenie ponownie po wyśmienitych kontratakach. Do końca pierwszej połowy drużyna z Elbląga zdołała jeszcze zmniejszyć stratę do trzech bramek. 

Drugą połowę elblążanki rozpoczęły z jedną zmianą, w bramce Wioletę Pająk zastąpiła Aleksandra Hypka, która już na samym początku musiała skapitulować po rzucie karnym wykonywanym przez Magdalenę Balsam. Jarosławianki początek drugiej połowy zagrały zdecydowanie lepiej niż pierwszą część spotkania. Wykorzystały słabą skuteczność zespołu z Elbląga w 40 minucie spotkania odskoczyły na 7 bramek. W tym czasie zawodniczki JKSu wykorzystały grę w przewadze i do wypracowanej przewagi dołożyły kolejne trzy bramki. Był to kluczowy moment drugiej części spotkania, ponieważ już do końca zawodniczki Marcina Pilcha nie zdołały zbliżyć się z wynikiem do remisu.  W tej części spotkania należy szczególnie wyróżnić Aleksandrę Hypkę, która wybroniła kilka rzutów i dość pewnie czuła się w bramce EKSu ale również Nikolę Owczarek, która mając trzy szanse wykorzystała wszystkie. Po stronie gospodyń jak zwykle na wysokim poziomie zagrała Magdalena Balsam zdobywczyni 11 bramek. 

Elbląg wraca z Jarosławia bez punktów. W przyszłą niedzielę elblążanki jadą do Kielc i jak w każdym meczu zapowiadają walkę o 3 punkty. 

Najlepszą zawodniczką w drużynie EKS: Paulina Stapurewicz

MVP meczu: Magdalena Balsam

EUROBUD JKS Jarosław – EKS Start Elbląg 29:23 (14:11)

Start: Hypka, Pająk, Żarnoch – Kopańska 5, Stapurewicz 4, Tarczyluk 3, Owczarek 3, Szczepanik 3, Choromańska 1, Cygan 1, Głębocka 1, Dworniczuk 1, Kozak 1

EUROBUD: Durasinović, Kukharchyk – Balsam 11, Gadzina 7, Dorsz 4, Nestsiaruk 2, Matuszczyk 2, Guziewicz 1, Vukcević 1, Kozimur 1, Zimny, Volovnyk, Mrden, Strózik