Po czterech porażkach z rzędu, szczypiornistki KPR Gminy Kobierzyce udały się do Elbląga po przełamanie. Podopieczne Edyty Majdzińskiej rozegrały bardzo dobre zawody i pewnie pokonały EKS Start 33:20.

Już na początku spotkania kobierzyczanki zmuszone były grać w osłabieniu, bo bardzo szybko na ławkę kar odesłana została Aleksandra Tomczyk. Gospodynie to wykorzystały i wynik otworzyła skrzydłowa Wiktoria Kostuch. Pierwsze minut były bardzo wyrównane, zespoły naprzemiennie trafiały do siatki i było 3:3. Gdy na ławkę kar powędrowała Joanna Wołoszyk, podopieczne Edyty Majdzińskiej odskoczyły na dwa gole. Kilka obron Barbary Zimy oraz dobra defensywa jej koleżanek, pozwoliły im powiększyć prowadzenie. Gdy przyjezdne rzuciły pięć bramek z rzędu, tablica wyników wskazywała 5:11. Bardzo dobrze w ataku prezentowała się była zawodniczka Startu Aliona Shupyk, która od tego sezonu zasiliła ekipę z Kobierzyc. Gdy elblążanki zdołały zminimalizować straty do czterech bramek, o przerwę poprosiła trenerka KPR. Po wznowieniu jej podopieczne pokonały Wioletę Pająk jeszcze dwukrotnie, natomiast raz piłkę z siatki wyjmowała Barbara Zima i zespoły udały się na przerwę przy wyniku 10:15.

Po zmianie stron przyjezdne kontynuowały swoją dobrą grę, a gospodynie nie radziły sobie w ataku pozycyjnym. Podopieczne Edyty Majdzińskiej zdobywały gole seriami, trafiały też do pustej bramki i w 38. minucie ich przewaga urosła do dziesięciu goli. O ogromnych problemach elblążanek w ofensywie świadczy chociażby fakt, że swojego drugiego gola w tej połowie rzuciły dopiero w 40. minucie spotkania. Podopieczne Marcina Pilcha znów seryjnie traciły bramki, a same oddawały niecelne rzuty. W 54. minucie, po kolejnej stracie, kontrę wykończyła Patrycja Kozioł i jej zespół prowadził już 29:16. Dopiero w ostatnich minutach mecz się wyrównał, jednak elblążanki nie zdołały zmniejszyć rozmiaru porażki i ostatecznie przegrały 20:33.

Aliona Shupyk – Ostatnie cztery mecze przegrałyśmy i potrzebowałyśmy tego zwycięstwa. Byłyśmy mentalnie zmęczone, ale idzie ku lepszemu. Będziemy walczyć o kolejne zwycięstwa. Byłyśmy mocno nastawione na to spotkanie i bardzo chciałyśmy wygrać i to nam pomogło wygrać.

Joanna Wołoszyk – Nie weszłyśmy w mecz, bo 15:10 to zły wynik. Zbyt szybko oddawałyśmy rzuty, nie grałyśmy konsekwentnie długich akcji. Akcje powinny być dłuższe, szybsze, powinno być więcej gry bez piłki. Kolokwialnie mówiąc wyższa obrona nas zabiła. Nasza obrona też nie funkcjonowała tak jak to sobie założyłyśmy, otwierałyśmy środek i rzuciły nam za dużo bramek.

EKS Start Elbląg – KPR Gminy Kobierzyce 20:33 (10:15)

Start: Hypka, Pająk, Żarnoch – Kopańska 6, Stapurewicz 4, Tarczyluk 3, Wołoszyk 2, Kostuch 2, Dworniczuk 1, Szczepanik 1, Głębocka 1, Choromańska, Cygan, Owczarek.

KPR: Zima 1, Staszewska – Shupyk 7, Janas 4, Wiertelak 4, Wicik 4, Kozioł 3, Ważna 3, Ivanović 3, Despodovska 3, Buklarewicz 1, Olek, Kucharska, Ilnicka, Tomczyk, Macedo.