EKS Start Elbląg przystąpił do meczu z KPR Gminy Kobierzyce bez sześciu kontuzjowanych zawodniczek i po pierwszej połowie miał pięć bramek straty. Po wznowieniu elblążanki nawiązały walkę, doprowadziły do wyrównania, jednak wyżej notowane rywalki wykorzystały swoją przewagę i wygrały 22:20.

Pierwsze minuty meczu były bardzo wyrównane i zespoły naprzemiennie zdobywały gole. Kilka dobrych obron Beaty Kowalczyk, pozwoliły jej koleżankom na kontrataki  i po kolejnym trafieniu Natalii Janas, tablica wyników wskazywała 4:9. Po siedmiu minutach bez bramki, niemoc EKS przełamała Justyna Świerczek. Gospodynie wróciły do gry, znów regularnie trafiały do siatki, miały jednak problemy z wykorzystywaniem rzutów karnych. Mimo że ostatnie trafienie w pierwszej odsłonie zawodów kobierzyczanki zanotowały w 25. minucie, to ich przewaga nadal jednak była wysoka. Strata przyjezdnych oraz przechwyt Joanny Wagi, pozwoliły elblążankom zminimalizować straty do pięciu goli. Po 30 minutach meczu było 9:14.

Przerwa bardzo dobrze wpłynęła na miejscowe piłkarki. Elblążanki poprawiły defensywę, dobrą zmianę między słupkami dała Magdalini Kepesidou, która kilkukrotnie zastopowała zawodniczki KPR. Start odrabiał straty, w ciągu ośmiu minut trafił do siatki pięciokrotnie, przy jednym golu rywalek. Dość niespodziewanie mogło dojść do remisu, jednak impas strzelecki kobierzyczanek przełamała niezawodna Natalia Janas. Wspomniana piłkarka w ciągu czterech minut rzuciła trzy bramki i przyjezdne prowadziły 19:15. Elblążanki nie zamierzały się jednak poddawać, ponownie ruszyły w pościg i w 54. minucie doprowadziły do wyrównania po 20. W ostatnich minutach lepiej zagrały faworytki dorzuciły dwie bramki i wywiozły z Elbląga trzy punkty.

Natalia Janas – Bardzo fajnie zaczęłyśmy mecz. Były szybkie kontry, dobre obrony i to przyniosło nam plus pięć po pierwszej połowie. Naszym atutem był szybki atak oraz obrona i to umożliwiało nam kontrataki. Mnie dzięki temu udało się rzucić dużo bramek.

Nikola Szczepanik – Fakt, że mamy krótką ławkę i okrojony skład przez kontuzje nie spowodował, że oddałyśmy ten mecz bez walki. Zostawiłyśmy serce na parkiecie, pokazałyśmy że możemy walczyć nawet z zespołami z najwyższej półki. Nie wykorzystałyśmy dwóch rzutów karnych, stuprocentowych sytuacji i zabrakło też trochę szczęścia.

Andrzej Niewrzawa po meczu z KPR Gminy Kobierzyce
Nikola Szczepanik po meczu z KPR Gminy Kobierzyce

EKS Start Elbląg – KPR Gminy Kobierzyce 20:22 (9:14)

Start: Pająk, Kepesidou – Szczepanik 8, Waga 4, Świerczek 3, Bojcić 3, Agović 1, Rancić 1, Gędłek, Cygan.

KPR: Kowalczyk, Zima – Janas 8, Despododovska 4, Wiertelak 3, Ważna 3, Kucharska 2, Mokrzka 1, Ilnicka 1, Buklarewicz, Kuriata, Kozioł, Ivanović, Koprowska, Wicik, Michalak.