Piłkarki EKS udały się do Chorzowa z zamiarem wygrania drugiego meczu w sezonie 2020/2021. Walka Startu z Ruchem trwała do ostatnich minut, jednak po końcowym gwizdku to elblążanki cieszyły się ze zwycięstwa 25:24.

Ligowe rozrywki lepiej rozpoczął zespół Andrzeja Niewrzawy, który pokonał u siebie koszalinianki. Piłkarki Ruchu grały natomiast w Kobierzycach, gdzie poniosły sromotną, bo aż czternastobramkową porażkę. Niebieskie marzyły, by w końcu wywalczyć komplet punktów na własnym parkiecie, bo już niespełna rok czekają na zwycięstwo we własnej hali. Podopieczne Marcina Księżyka miały nadzieję, że dziś (19 września) w końcu to nastąpi. Elblążanki nie zamierzały im tego ułatwiać, jednak zwycięstwo w Chorzowie nie przyszło łatwo.

Wynik meczu otworzyła Justyna Świerczek, jednak to gospodynie szybko odskoczyły na dwa trafienia. Niebieskie walczyły zaciekle, nieźle między słupkami spisywała się Kaja Gryczewska. W końcu w 11. minucie z linii 7. metra pokonała ją Aleksandra Dronzikowska i tablica wyników wskazywała 5:4. Od 12. do 15. minuty parkiet należał do przyjezdnych, które rzuciły cztery bramki z rzędu. Na tę sytuację zareagował trener miejscowych, prosząc o przerwę. Po wznowieniu na ławkę kar powędrowała Alicja Pękala, jednak gospodynie nie potrafiły wykorzystać większej przestrzeni na parkiecie. Piłkarki obu drużyn popełniały sporo błędów, jednak to podopieczne Andrzeja Niewrzwy utrzymywały skromną przewagę. W 23. minucie, po raz trzeci w tym spotkaniu, do siatki trafiła Hanna Yashchuk i EKS prowadził 11:8. Do końca pierwszej odsłony...więcej

żródło: portel.pl

Fotografia : PGNiG Superliga Kobiet, Seria 2 KPR Ruch Chorzów – EKS Start Elbląg (Fot. Marcin Bulanda / PressFocus)