Pojedynek Startu w Jarosławiu zapowiadał się bardzo ciekawie. Obydwa zespoły w sezonie 2019/2020 odniosły po dwa zwycięstwa do tej pory i zainkasowały na swoich kontach po 6 punktów. Wydawać by się mogło, że elbląska drużyna nie powinna mieć kłopotu z beniaminkiem, chociaż jarosławianki ograły wcześniej Piłkę Ręczną Koszalin.
Mecz od samego początku był bardzo wyrównany, jednak minimalną przewagę zbudowały elblążanki, dzięki min. bardzo skutecznie rzucającej w tym spotkaniu Alonie Shupyk, która do Elbląga przyszła właśnie z SPR JKS Jarosław. W 26 minucie minucie spotkania, po rzucie Katarzyny Cygan, EKS START prowadził 13:10 ale gospodynie w odpowiedzi zdobyły 3 bramki i na przerwę EKS START Elbląg schodził do szatni, prowadząc tylko jedną bramką 14:13.
Po zmianie stron bardzo szybko wyrównała Moniky Bancilion. Przez całą drugą połowę drużyny nie potrafiły wyjść na prowadzenie wyższe niż przewaga dwóch bramek. Raz w 44 minucie prowadziły jarosławianki 22:20, w odpowiedzi elblążanki w 48 minucie doprowadzają do remisu by w 51 minucie, po rzucie Alicji Pękali znowu prowadzić 26:24. Od tego momentu Start zdobywa 3 bramki, gospodynie natomiast 5, w tym ostatnią na wagę remisu, którą trafia Martyna Żukowska. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była seria rzutów karnych. Niestety, próbę nerwów podczas rzutów karnych z siódmego metra lepiej wytrzymały zawodniczki z Jarosławia i to one zainkasowały dwa punkty.

Eurobud JKS Jarosław – EKS START Elbląg 29:29 <3:1>(13:14)

Eurobud JKS Jarosław: Szczurek, Backiel – Turkało 9, Balsam 6, Bancilon 5, Pietras 3, Strózik 3, Kozimur 2, Żukowska 1 oraz Al.Szymborska, Doniec.

EKS START Elbląg: Orowicz, Pająk – Szupyk 8, Pękala 5, Waga 4, Cygan 4, Trbović 4, Garczarczyk 2, Kaczmarek 2 oraz Dronzikowska, Choromańska, Szulc, Stapurewicz.