Podziel się :

Nie było niespodzianki w meczu Startu z KPR Jelenia Góra. Szczypiornistki EKS kontrolowały przebieg spotkania i wygrały różnicą dziesięciu bramek, odnosząc tym samym ósme zwycięstwo w sezonie. Niestety kontuzji w tym pojedynku doznała Aleksandra Jędrzejczyk.
Analizując sytuację w tabeli PGNiG Superligi kobiet, mecz 16. kolejki pomiędzy Startem a KPR Jelenia Góra nie zwiastował zbyt wielu emocji. Należało jednak pamiętać, że w pierwszej rundzie jeleniogórzanki były bliskie sprawienia niespodzianki i ostatecznie przegrały z naszą drużyną tylko jedną bramką. Przed spotkaniem rewanżowym zespoły dzieliło osiem punktów i trzy pozycje w ligowej tabeli. Chyba po raz pierwszy w tym sezonie w protokole meczowym znalazło się więcej nazwisk elbląskich zawodniczek, niż u rywala, u nas było czternaście, w KPR dwanaście. Z boku mecz obserwowała Katarzyna Kozimur i Tatjana Trbović.
Początek spotkania był bardzo wyrównany, bramki padały raz z jednej, raz z drugiej strony. Zawodniczki oddawały rzuty praktycznie z każdej pozycji, Justyna Świerczek i Patrycja Świerżewska trafiały z drugiej linii, Magda Balsam ze skrzydła i z kontrataków, a Joanna Waga i Hanna Yashchuk przedzierały się na szósty metr. W 13. minucie, po golu Barbary Choromańskiej, EKS prowadził 9:6 i o przerwę poprosił trener KPR. Zaraz po powrocie na parkiet czerwoną kartkę ujrzała Oktawia Bielecka za faul na Hannie Yashchuk. W dalszym ciągu dużo bardziej skuteczne były gospodynie, które po trafieniu Aleksandry Jędrzejczyk miały już pięć goli przewagi. Od tego czasu gra znów się wyrównała, jednak tylko na kilka minut. Przyjezdne próbowały różnych wariantów obrony, wyłączały z rozegrania Patrycję Świerżewską oraz Joannę Wagę, jednak nasza drużyna i tak potrafiła znaleźć sposób na ogranie przeciwniczek. Po 30 minutach gry tablica wyników wskazywała 21:16…więcej

żródło: portel.pl

Podziel się :